Zastanawiam się nad tygodniem bez komputera. Zostałby zastąpiony całkowicie iPhonem. No może poza służbowymi rzeczami z którymi niekoniecznie poradzę sobie bez dostępu do pendrive’a i plików.
Ciekawy jestem na ile jest to możliwe i jak bardzo znienawidziłbym go … Pomyślę nad szczegółami eksperymentu, w końcu musi mieć jakiś sens.
Jeśli macie propozycje lub sugestie to zapraszam do komentarzy.
Dzisiejszy dzień źle wróży na cały rok – wszystkie moje narzędzia są w zmowie przeciwko mnie.
Najpierw szlag trafił mi Maka, bo postanowiłem od kolegi podłączyć modem Blueconnect. Okazało się, że driver podmienia krytyczny plik i dzięki temu systemu nie można uruchomić. Na szczęście kolegi Mac i kabel FireWire zaradził sytuacji.
Zbulwersowany wziąłem iPhone i zacząłem pisać co o tym wszystkim myślę, jednak WordPress.app skasował mój wpis.
Jutro pewnie auto nawali … Fcuk.