Zastanawiam się nad tygodniem bez komputera. Zostałby zastąpiony całkowicie iPhonem. No może poza służbowymi rzeczami z którymi niekoniecznie poradzę sobie bez dostępu do pendrive’a i plików.
Ciekawy jestem na ile jest to możliwe i jak bardzo znienawidziłbym go … Pomyślę nad szczegółami eksperymentu, w końcu musi mieć jakiś sens.
Jeśli macie propozycje lub sugestie to zapraszam do komentarzy.