Powszechnie wiadomo, że papierosy szkodzą. Powodują raka krtani, płuc i cholera wie gdzie jeszcze ten straszny skorupiak może się przemieścić. Za to brak nikotyny w moim organiźmie powoduje zgoła inne objawy – apetyt. Ogromny apetyt! Ten z kolei prowadzi do otyłości, cholesterolu, zawałów i być może jeszcze powoduje obniżenie rangi w społeczeństwie … To ostatnie oczywiście zależy od naszej charyzmy oraz poziomu inteligencji osób z którymi mamy kontakt. Ostrzegam, że nie wygląda to różowo, ponieważ gdzieś czytałem że mamy zaledwie 10% szans na trafienie na osobę o zbliżonym poziomie IQ w Polsce …
Nie była mi dana niestety przemiana materii mojego przyjaciela Łukasza, który potrafi pochłaniać jedzenie szybciej niż armia wygłodniałych dzieci. Ponadto, podobnie jak one pochłania niemal wszystko co wpadnie mu w zęby, a jak jeszcze jest sprzedawane na kilogramy to tym lepiej. Oczywiścnie nie tyje, bo po co ma przejmować się takim skutkiem ubocznym? Niestety nie było mi to dane i mam do wyboru raka lub zawał.
Nałogowcom natura stworzyła e-papierosa, o którego istnieniu nie wiedziałem do tegorocznej Wigilii – dopiero jak zaczęły sypać się propozycje na prezenty to poznałem to za wspaniałe urządzenie. W wielkim skrócie to palenie bez substancji smolistych, przyjemność i uzależnienie bez skutków zdrowotnych. Życie bez otyłości i zagrożenia zawału. Wolno je palić wszędzie, nawet w samolotach … i kinach, restauracjach, przy niepalących! Koniec ze smrodem i smołą.
Trzeci dzień już palę ten kawałem plastiku … kolejne raporty wkrótce.
